Aerosol Crimes (aka Chemtrails)
August 24th, 2009
| Categories: Terroryzm
Redmuluc: “Przedstawiam Wam jeden z najlepszych dokumentów jaki nakręcono do tej pory o Smugach Chemicznych. To przejmujący dokument o walce nad ujawnieniem informacji dotyczących tego zbrodniczego procederu. Indianie nazywają to “Skrzydłami Śmierci”. Zachęcam Was wszystkich do obejrzenia i rozpowszechniania zawartych tu informacji, które nie są fikcyjną teorią spiskową ale śmiertelnym zagrożeniem dla życia na całej ziemi.”
YouTube: lista odtwarzania
Film (z napisami) do pobrania z przeklej.pl:
Część 1, Część 2




W 7. części ta babka trochę przesadza. Chyba godzinę dziennie łyka te wszystkie leki. Po co? Żeby zyskać 10 lat życia? To już jest trochę paranoja (zwłaszcza, że chodzi w masce). Łatwiej by jej było przezwyciężyć patriotyzm i się wyprowadzić, do bardziej czystego kraju, w Polsce aż takich zmian nieba nie widzę, chociaż wydaje mi się, że smugi z samolotów nie znikają w minutę. Może kluczem byłoby zbadanie paliwa lotniczego?
Nie powiem ze u nas nie ma smug. Sa i to prawie dziennie mieszkam w GOP. Najlepiej wstac przed wschodem slonca i mozna podziwiac przeloty samolotow. A po 2 godzinach ladnie widac niby czyste niebo tylko ze cale zakryte CHT.
Dziś niebo nad Warszawą znów było zasnute,zaczęli ok.11.00,jest godz. 20.00-słońce zachodzi i widać je nadal.I tak ostatnio zawsze gdy jest pogodny ,ładny dzień i bezchmurne niebo.
Wiem, dziś byla tzw kratka .
Czy my w ogóle możemy coś zrobić? Gdzieś protestować, żądać wyjaśnień u kogoś…złożyć pozew w sądzie…zrobić cokolwiek, bezczynność mnie zabija.
Jak wyglądało niebo nad moim osiedlem dziś w południe można zobaczyć na moim blogu. Pozdrawiam
W dniu wczorajszym 24 sierpnia 2009 (pn) również zwróciło moją uwagę niebo nad Lublinem. Było poprzeszywane smugmi w szerz i w zdłuż. Co ciekawe widziałem w tym samym czasie samolot latający kilkakrotnymi nawrotami po niebie oraz przelatujący wysoko kilkusilnkowy samolot pasażerski. Jednak po ich przelocie smugi szybko ginęły. Natomiast te wisiały długo i stawały się coraz szersze. Co ciekawe mimo dosyć silnego wiatru ‘smugi’ nie rozwiewały się. Pod wieczór widoczne było srebrny kolor nieba a tuż przed zachodem widniejące m/w z północy na południe smugi odbijały różowe światło zachodu. Generalnie całość wyglądała, jakby była niesiona od zachodniej strony z całym frontem atmosferycznym.
Trudno jednoznacznie ocenić, ale nie wyglądało to jak zwykłe chmury zwłaszcza latem.
pozdrawiam
No właśnie, były one na różnych poziomach, także różnica może być widoczna. Ale zaskakującym jest fakt, że te smugi właśnie “wiszą” w powietrzu, a nie lecą razem z wiatrem.