Unia Europejska chce coraz więcej naszych pieniędzy
October 31st, 2009
| Categories: Eurokołchoz
Marta Andreasen o budżecie Unii na rok 2010. Pani Andreasen jest byłą główną księgową Komisji Europejskiej, więc jak mało kto, zna się na unijnych finansach. Została zwolniona po tym jak wykryła nieprawidłowości finansowe w budżecie unijnym. Dostała się do Parlamentu Europejskiego z listy UKIP. Proszę o wyrozumiałość dla p. Marty, to jej pierwsze wystąpienie.




Niezły debiut, brawa za odwagę. Dobrze sugeruje na końcu, aby wydatki zostały zrewidowane, a nie żeby zamiast tego zwiększać budżet. Worek do którego w zasadzie my wszyscy płacimy. Polska musiałaby płacić wtedy ok. 2mln zł więcej niż teraz. A kasa i tak jest wyprowadzana przez pasożytów unijnych, więc zwiększenie budżetu zwiększy jedynie ich “zyski”. Próbowaliście kiedyś zdobyć dofinansowanie z unii? Ile to jest zachodu?
A wiecie, że unia nie płaci na czas? Terminowość pieniędzy z unii możemy włożyć między bajki. Szczególnie jeśli mamy do czynienia z projektami, gdy pieniądze przechodzą przez parę instytucji, zanim trafią do prawdziwego wykonawcy pracy, która jest dofinansowana.
Kto zapłaci za zwłokę w przekazaniu pieniędzy? Trzeba będzie wziąść kredyt, ale w końcu kto na tym zyska? Bank, którego udziały w większości mają szychy, które kierują unią.
Unia to jeden wielki przekręt.
A co to jest pieniadz?
To wlasciwie weksel.
Papier bezwartosciowy.
To umowna wartosc!
Ale ja tej umowy NIGDY nie podpisalam!
Zgadza sie podpisali ta umowe Rodschyldzi…, ale nie my!
My jestesmy zwolnieni z tych zobowiazan, bosmy ich NIE zawarli.
Jeżeli to jest jej pierwsze wystąpienie, to mam nadzieje, że nie ostatnie. Mam taką nadzieję.
i wszyscy jesteśmy niewolnikami tego systemu