Policja przeszuka twój dysk instalując trojana
Projekt nowelizacji ustawy o Policji przynosi Internautom niespodziankę w postaci usankcjonowania policyjnych koni trojańskich instalowanych na komputerach osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa.
W uzasadnieniu projektu (oczywiście DOC) możemy przeczytać szczegółowe wyjaśnienie rzekomej konieczności wprowadzenia tego typu praktyk:
Szyfrowanie [...] praktycznie uniemożliwia służbom dostęp do informacji oraz treści rozmów [...]. Złamanie tak zabezpieczonych rozmów lub danych wymaga bowiem najnowocześniejszego sprzętu i oprogramowania i może zająć wiele czasu[...], co w praktyce niweczy sens stosowania kontroli operacyjnej wobec osób stosujących tego rodzaju zabezpieczenia. Jedyną skuteczną metodą przełamania tego typu barier jest uzyskanie przez Policję i inne służby niejawnego dostępu do treści rozmów i danych będących w zainteresowaniu tych organów przed ich zaszyfrowaniem, co jest możliwe tylko na komputerze, którym posługuje się ewentualny przestępca. Dostęp taki można uzyskać dzięki instalacji na komputerze osoby będącej w zainteresowaniu służb, specjalnego oprogramowania, które w sposób niejawny będzie monitorowało wszelkie czynności wykonywane na nim, a rezultat tego monitoringu będzie przekazywany poprzez sieć Internet do zainteresowanych służb. Niestety, w chwili obecnej stosowanie tego rodzaju narzędzi w Polsce nie jest prawnie usankcjonowane, z czego świat przestępczy doskonale zdaje sobie sprawę.
Projekt skrytykowała już Helsińska Fundacja Praw Człowieka pisząc o nim w sposób następujący:
Proponowana regulacja wydaje się mieć na celu stworzenie możliwości zalegalizowania jak największej porcji uzyskanych informacji o przestępstwach, o których organ ścigania dowiedział się niejako przy okazji prowadzonej działalności bez faktycznej kontroli ze strony sądu
Więcej informacji i komentarz znajdziecie na podlinkowanym serwisie prawnika Piotra Waglowskiego.
Źródło: osnews.pl, więcej informacji: prawo.vagla.pl




Jestesmy podsluchiwani od dawna.
Nie ma w tym nic nowego.
Czy podsluchujacy to nie czlowiek?
To czlowiek, wiec dajmy sie podsluchiwac latwo.
Ja osobiscie jak jest zle polaczenie telefonicznie mowie celowo bardzo wyraznie, aby ten podsluchujacy tez nabyl wiedzy.