Urządzają “łapanki”, by zebrać próbki DNA
Brytyjscy policjanci systematycznie aresztują ludzi, by dodać próbkę ich DNA do ogólnokrajowej bazy danych. W posiadaniu policji mogą znajdować się profile genetyczne trzech czwartych czarnoskórych Brytyjczyków w wieku 18-35 lat – donosi “The Guardian”.
Raport parlamentarnej komisji ds. genetyki ludzkiej wskazuje, że genetyczna baza danych Anglii i Walii jest obecnie największą na świecie. Zawiera ona 5 milionów profili i nadal się rozrasta.
Praktyka dodawania profili genetycznych wszystkich aresztowanych doprowadziła do stygmatyzacji młodych czarnoskórych Brytyjczyków, których liczba w bazie danych wyraźnie dominuje.
- Pobieranie próbek DNA przy aresztowaniu stało się rutynową praktyką. W tego powodu wielu ludzi znajdzie się w bazie danych DNA nie dlatego, że zostali skazani, a tylko aresztowani – powiedział profesor Jonathan Montomery, przewodniczący komisji. Dodał również, że komisja otrzymała dowody od byłego nadinspektora policji, który potwierdził, że normą stało się aresztowanie sprawców pod byle pretekstem.
- Najwyraźniej policjanci zdają sobie sprawę, że jednym z powodów, jeśli nie jedynym, tej zmiany w praktyce zawodowej jest możliwość uzyskania DNA sprawcy – powiedział Montgomery.
Według raportu liczba niewinnych ludzi, których profile znajdują się w bazie danych DNA wynosi prawie milion. Jednocześnie jego autorzy podkreślają, że dowody na to, że dopasowanie DNA sprawcy prowadzi do wydania wyroku są niewielkie.
Źródło: onet.pl, guardian.co.uk




Zawsze mnie zastanawiało kiedy ta praktyka zawita do polskiej bananowej “demokracyji”, zwłaszcza po tym jak bez słowa sprzeciwu zaakceptowaliśmy paszporty z danymi biometrycznymi, które to dane po zebraniu podobno są kasowane …. ale nie obstawiłbym za tą opcją nawet grosza.
W końcu nie ma nic prostszego jak sporządzić portret genetyczny każdego obywatela plus komplet danych na czele z odciskami i zdjęciem biometrycznym. Oficjalnie będzie to wpływać na zwiększenie wykrywania przestępstw ale to daje wręcz nieograniczone możliwości ciągłej kontroli naszych poczynań … i nadużyć… no i nawet splunąć na chodnik nie będzie można bezkarnie bo strażnik miejski pobierze próbkę i mandat za zanieczyszczanie przyjdzie pocztą zanim zdążymy wrócić do domu. A jakie istnieją wspaniałe możliwości wrabiania kogoś w przestępstwo np. w taki terroryzm.
Oczywiście wszystko dla naszego dobra… by żyło się lepiej… wszystkim… w Nowym Wspaniałym Świecie.
A po coz tak sie rozwodzic nad jedna czy druga sprawa? Wiadomo wszak nie od dzisiaj, a od lat 70tych (patrz slowa Zbigniewa Brzezinskiego), ze jedna z cech nowego porzadku ma byc znaczna inwigilacja. Tu nie trzeba protestowac przeciw kolejnym projektom. Tu trzeba protestowac przeciw ogolnemu stanowi biernosci ludzi, byc moze wynikajacym z ich niewiedzy. Inaczej ten pociag bedzie jechal dalej…
Zaraz, zaraz, chwileczkę, ale czy przypadkiem to nie jest niezgodne z prawem? O ile wiem nikt nie ma obowiązku poddawać się procedurze pobierania DNA. Coś mi się zdaje, że to jest nielegalne i że ci ludzie mogli (powinni) odmówić. Nie odmówili i teraz są w bazie. Ich głupota.
Z bazy danych nigdy władza nic nie wykasowuje.
Jak miałem 17 lat, byłem na imprezie na której coś się wydarzyło. Ściągali mi odciski palców. Po takiej akcji dane są zgodnie z prawem przechowywane 5 lat. I powiem wprost: WŁADZA MA PRAWO GŁĘBOKO W D. po 17 latach, miałem przykrą sytuację ze strażą miejską, w trakcie które z niewiadomych powodów zostałem skierowany na ściąganie odcisków palców. Zostało mi powiedziane, dokładnie tak: że muszą mi ściągnąć odciski, bo te w bazie są już stare i trzeba odświeżyć. Pytanie pierwsze, dlaczego w ogóle mi ściągali odciski??? a drugie, że po 17 latach moje stare dane nadal są w bazie danych niebieskich kundli. Oni zawsze kłamią i oszukują.
dodam, że po odebraniu wezwania kierującego mnie na ściągnięcie odcisków, po prostu tam nie poszedłem. I dobrze, bo zgodnie z prawem mogę odmówić. Oni tylko tak motają ludziom, żeby się wystraszyli i poddali temu co każą.