Podejrzane społeczeństwo (Suspect Nation)
Nowoczesne metody inwigilacji przenikają do naszego życia nawet bez naszej wiedzy. Miliony kamer monitoringowych obserwują nas na ulicach, w sklepach i urzędach. Analizowane są zapisy naszych wizyt w internecie, transakcji bankowych, płatności kartą kredytową, rozmów telefonicznych, przejazdów publicznymi środkami transportu (jeśli jesteśmy użytkownikami kart zbliżeniowych). Nowe dowody tożsamości (nieobowiązkowe) i paszporty zawierają dane biometryczne, takie jak odciski palców, trójwymiarowy obraz twarzy i zapis tęczówki oka -- w sumie delikwent ubiegający się o któryś z tych dokumentów musi dostarczyć 49 prywatnych informacji gromadzonych w Krajowym Rejestrze Danych. Brytyjskie Biuro Ochrony Danych Osobowych opublikowało raport na temat inwigilacji społeczeństwa. Przyszłość zapowiada się jeszcze bardziej niepokojąco, ale władze twierdzą, że nowe technologie pomagają zwalczać przestępczość i terroryzm. Autorzy filmu kwestionują jednak to stanowisko i udowadniają, że totalna inwigilacja nie tylko narusza prawo obywateli do prywatności, lecz czasami ułatwia wręcz działanie przestępcom, przed którymi miała nas chronić. W Wielkiej Brytanii działa najwięcej w Europie, a może także i na świecie kamer monitoringowych. Mają one zapobiegać m.in. kradzieżom na parkingach, rozbojom i napadom, kradzieżom aut, eliminowaniu przestępców z ulic. Taśmy z nagraniami przechowywane są przez 30 dni. Tylko w systemie pobierania opłat za wjazd do centrum Londynu działa 700 kamer, które co sekundę filmują jedno auto. Kiedyś filmowano wyłącznie osoby podejrzane, dziś podejrzewa się wszystkich i wszystkich się filmuje. Około 15 lat temu pojawiło się nawet określenie “społeczeństwo ryzyka” oznaczające, że wszyscy stanowimy zagrożenie i trzeba nas pilnować.
Podejrzane społeczeństwo (Suspect Nation) 1/5
Lista odtwarzania




Najgorsze jest jednak to , że człowiek mając na szali bezpieczeństwo v. wolność za dużo oddaje tą drugą w imię “poczucia pierwszej” bezzensownie wierząc w to co podają mu codziennie na tacy media- nic więc dziwnego, że wśród tłumu nie widać oporów wobec takich działań tworzenia nowego tworu autorytarnego jak zwykle świat obudzi się gdy będzie za późno. Dodać należy ,że trwają obecnie badania ( na szczęście ze względu na wysokie koszty i przeszkody natury logistycznej nie wprowadzą tego szybko) nad możliwością czytania w ludzkich myślach bez wiedzy osoby poddanej takiej próbie przy użyciu fMRI (neuroobrazowanie).