Dan Winter – Avatar oczami nauki
Jeśli Bóg istnieje, to co to znaczy, że jest on wszechobecny? Czy istnieje on pod postacią energii we wszystkim? Czy i w jaki sposób istnieje on w nas tu i teraz? Swoista odpowiedź udzielona przez Dana Wintera zdaje się zbliżać go do stanowiska, które filozofowie nazywają panteizmem (ewentualnie paneteizmem, pandeizmem).
Z tego krótkiego, filmowego wprowadzenia do artykułu zamieszczonego na stronie goldenmean.info wyłania się obraz naszego wszech-związku z Naturą poprzez którą przejawia się jej Duch, do którego najlepiej jest “zadzwonić” siedząc pod świętym drzewem… ;-) Czy właśnie ta możliwość nie spodobała się Watykanowi, który skrytykował film m.in. za panteizm?




dla katolików: panenteizm [paneteizm ] nie jest zakazany przez kościół katolicki,
jego “wyznawcą” był na przykład św. Paweł
Tyle tylko że św. Paweł nie był katolikiem ( z resztą panteistą też nie) , z tej prostej przyczyny że nie było jeszcze wówczas kościoła powszechnego. Gdyby zaś był to skończyłby niechybnie niczym Giordano Bruno – na stosie – a ten właśnie katolik był heretykiem-panteistą :)
Tak w ogóle nie widziałem filmu bo nie chce mi się oglądać ale idea panteizmu to nie zupełnie to samo co idea Boga Absolutnego, chociaż obecnie te definicje coraz częściej zacierają swoje granice i nie są rozróżniane.