Waldek1984.info

4Mar/100

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny broni prawa do prywatności obywateli

Bundesverfassungsgericht (BverfG) – niemiecki federalny trybunał konstytucyjny – to wyjątkowa w skali świata instytucja. Może do niej złożyć skargę każdy obywatel, przekonany że jego konstytucyjne prawa zostały naruszone przez nowo wprowadzone prawo. Taka właśnie skarga doprowadziła do odrzucenia prawa, które miało pozwolić władzom na przechowywanie zapisów wszystkich rozmów telefonicznych i wysłanych e-maili przez pół roku, na potrzeby organów ścigania. Rozwiązanie usprawiedliwiano koniecznością walki (z jakżeby inaczej) terroryzmem.

Od 2008 roku w Niemczech dane ze wszystkich połączeń z linii stacjonarnych i mobilnych, a także ruch poczty elektronicznej, miały być rejestrowane przez operatorów i przechowywane przez okres pół roku. Prawo takie zostało przeforsowane przez Wolfganga Schäuble, poprzedniego ministra spraw wewnętrznych w pierwszym gabinecie kanclerz Angeli Merkel. Powoływano się wówczas na dyrektywy Unii Europejskiej.

Protesty w tej sprawie złożyła rekordowa liczba obywateli. Ponad 33 tysiące Niemców, w tym obecna minister sprawiedliwości, Sabine Leutheusser-Schnarrenberger, złożyło doniesienia o naruszeniu konstytucji Republiki Federalnej. Sędziowie BVerfG po zbadaniu nowego prawa uznali, że nie gwarantuje ono wystarczającego bezpieczeństwa dla przechowywanych danych, nie jest też jasne, do czego miałyby te dane być wykorzystywane. Dlatego wszystkie zgromadzone zapisy muszą być natychmiast skasowane.

W uzasadnieniu orzeczenia, przewodniczący składu sędziowskiego Hans-Jürgen Papier stwierdził, że wprowadzone zapisy o retencji danych wychodziły daleko poza wymogi Unii Europejskiej, zaś przechowywanie danych mogło „wywołać u obywateli poczucie niejasne poczucie zagrożenia, wynikające z bycia obserwowanym – to zaś narusza podstawowe prawa człowieka w wielu dziedzinach”.

Decyzja Trybunału nie prowadzi do całkowitego wyeliminowania prawa o retencji danych, w praktyce jednak całkowicie je zawiesza – do czasu kiedy zostaną opracowane reguły, ograniczające jego zakres i regulujące zastosowania. Decyzją BverfG wszystkie w przyszłości przechowywane dane mają być szyfrowane, a zarządzanie nimi ma być transparentne dla obywateli.

Źródło: webhosting.pl

28Feb/106

Państwo chce wychowywać dzieci

5 marca Sejm RP ma przyjąć nowelizację Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie , która narusza podstawowe wolności obywatelskie

Jej założenia to m.in.:

1) Pracownik socjalny ma prawo odbierania dzieci z domu, bez wyroku sądu.

2) W każdej gminie powstaną zespoły monitorujące nie tylko rodziny, w których występuje przemoc, lecz także przemocą zagrożone. Do ich uprawnień należeć będzie m.in.: zbieranie i przetwarzanie wrażliwych danych (takich jak np. przebyte choroby) o sprawcach przemocy i ich rodzinach, także bez ich zgody (!)

3) Na podstawie jednego donosu, każdej rodzinie będzie mogła zostać założona tzw. Niebieska Karta, także bez zgody osoby dorosłej dotknietej przemocą, a komisja złożona z 7 osób (m.in. przedstawicieli organizacji pozarządowych, edukacji, służby zdrowia) będzie gromadziła dane o rodzinie, obradowała o sposobach rozwiązania jej problemów i wdrażała je w rodzinach.

4) Rozszerza się definicję przemocy na takie zachowania jak m.in.: jednorazowe albo powtarzające się działanie lub zaniechanie naruszające wolność, w tym seksualną, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą. Poradnik pracownika socjalnego precyzuje, że przemocą jest: dawanie klapsów, "zawstydzanie", "krytykowanie" np. "krytykowanie zachowań seksualnych" - co powoduje, że każdy rodzic podejmujący normalne działania wychowawcze, może być oskarżony o przemoc.

5) Buduje sie gigantyczną strukturę urzędniczą: od Krajowego Koordynatora do spraw Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, w randze ministra, przez wojewódzkich koordynatorów, po tzw. zespoły interdyscyplinarne w każdej gminie. W sytuacji gdy nie ma ani ministra ds. rodziny, ani nawet programu polityki rodzinnej.

Ustawodawca przewiduje, że problem przemocy dotyczy 50% rodzin w Polsce. Oznacza to, że połowa społeczeństwa ma zostać objęta systemem inwigilacji, poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości.

Przepisy ustawy są niezgodne z Konstytucją RP, która mówi Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. (art. 47) Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu (art. 48 ust. 2)

Przepisy są niezgodne z prawem międzynarodowym. Konwencja o prawach dziecka ONZ, mówi w art. 9:
1. Państwa-Strony zapewnią, aby dziecko nie zostało oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli, z wyłączeniem przypadków, gdy kompetentne władze, podlegające nadzorowi sądowemu zdecydują, że takie oddzielenie jest konieczne

Mimo to sejmowa komisja ds. rodziny przyjęła projekt, który już 3 marca zostanie przedłożony w sejmie i może zostać przyjęty.

MOŻESZ WYRAZIĆ SPRZECIW WOBEC USTAWY ZAKŁADAJĄCEJ KONTROLĘ ŻYCIA PRYWATNEGO PRZEZ PAŃSTWO

26Feb/101

USA stworzyło tajną bazę DNA noworodków

Mieszkańcy Teksasu są wstrząśnięci odkryciem, jakiego dokonała miejscowa gazeta - "The Texas Tribune". Stanowy wydział zdrowia, bez zgody rodziców, przekazywał próbki krwi nowo narodzonych dzieci do laboratorium amerykańskiej armii. Tam tworzono bazę DNA.

Ten proceder trwał od 2002 roku. Noworodkom w szpitalu pobierano z pięty krew. Rzekomo na badania przesiewowe, do których zgoda rodziców nie była potrzebna. Ale, jak czytamy na portalu texastribune.org, część próbek, bez wiedzy i zgody rodziców została przekazana również do wojskowego laboratorium.

Gazeta sugeruje, że w ten sposób chciano utworzyć tajną bazę danych DNA, która miała w przyszłości pomagać w identyfikacji ofiar wypadków i przy wyjaśnianiu spraw kryminalnych. Twierdzi, że sprawa ta miała związek z tzw. inicjatywą DNA byłego prezydenta USA George'a Busha, której celem było wsparcie wymiaru sprawiedliwości poprzez technologie związane z badaniem DNA.

DNA mitochondrialne, bo takie dane zbierano, jest niezwykle użyteczne w kryminalistyce sądowej. Można je odnaleźć we włosach, zębach czy kościach ofiary, nawet po wielu tysiącach lat.

Z informacji gazety wynika, że laboratorium dostało 1,9 mln dolarów na poszerzenie bazy DNA. Naukowcom zależało na "anonimowych dawcach z niepowiązanych matek", rasy kaukaskiej, Afroamerykanów, Azjatów, Latynosów i rdzennych Amerykanów. Pobrano takie próbki w zakładach karnych oraz przeprowadzono badania DNA krwi niemowląt na Florydzie, w Minnesocie i Kalifornii. Te z Teksasu otrzymano za darmo. Bez zgody rodziców - czytamy na texastribune.org.

Źródło: cia.bzzz.net

24Feb/1015

Jak MEN manipuluje Polakami poprzez telenowele

MEN zapłacił telewizji, by bohaterowie seriali „M jak miłość”, „Plebania” i „Barwy szczęścia” rozmawiali o korzyściach posłania pięciolatków do przedszkoli. Grzegorz Żurawski, rzecznik resortu, tłumaczy, że ministerstwo wykorzystało tu tzw. idea placement. Na czym to polega?

Renata Ropska, specjalista ds. reklamy, wykładowca SWPS: To działa podobnie jak product placement, który polega na tym, że bohaterowie filmu używają produktu konkretnej marki. Na przykład w jednym z popularnych w Polsce teleturniejów zawodnicy, kiedy się denerwują przed podjęciem decyzji, podnoszą kubek z herbatą znanej marki. Ta herbata będzie się kojarzyła z rozładowaniem napięcia.

W przypadku idea placement chodzi o propagowanie idei, którą chcemy zaszczepić społeczeństwu.

Idea placement wykorzystuje to, że niektórzy widzowie utożsamiają się z losami bohaterów, a postacie z seriali są autorytetami w sprawach życiowych. Serial podpowiada gotowe rozwiązania, które wymyślają za nas inni ludzie.

Za jeden odcinek „M jak miłość” MEN zapłacił ok. 50 tys. zł. Tych odcinków ma być pięć. Za 16 odcinków „Plebanii” – ok. 440 tys., za dwa odcinki „Barw szczęścia” – 61 tys.

Źródło: Rzeczpospolita

2Feb/106

Wlk.Brytania: Skaner, albo nie lecisz

Na brytyjskich lotniskach Heathrow i Manchester wprowadzono od poniedziałku skanery ciała wraz z obowiązkiem poddania się tej formie kontroli i sankcją w postaci cofnięcia z lotu w razie odmowy. Skanery ciała wprowadzono po raz pierwszy w ramach pilotażowego programu na lotnisku w Manchesterze, jeszcze w styczniu wprowadziło je Birmingham, a w za nim mają to zrobić pozostałe lotniska brytyjskie. W pierwszej kolejności zostaną w nie wyposażone terminale obsługujące loty transatlantyckie.

Skanery ciała pojawiły się po raz pierwszy przed kilkoma miesiącami. Wycofano je po protestach obrońców praw człowieka. Powróciły po nieudanej grudniowej próbie wysadzenia amerykańskiego samolotu na trasie z Amsterdamu do Detroit przez Nigeryjczyka Umara Farouka Abdulmutallaba.

Źródło: cia.bzzz.net

28Jan/100

Bezzałogowe samoloty będą śledzić mieszkańców miast

Koncern BAE Systems we współpracy z konsorcjum agend rządowych pracuje nad zastosowaniem bezzałogowych samolotów (dronów) do rutynowego monitorowania ulicznych demonstracji, imprez sportowych, antyspołecznych zachowań i rejestrowania wykroczeń drogowych - donosi sobotni "Guardian".

Drony, stosowane na dużą skalę w Afganistanie, zostaną zaadoptowane do potrzeb cywilnych, w tym policyjnych. Wiodącą rolę w konsorcjum agend rządowych zainteresowanych projektem odgrywa policja Kentu. Nowy system uzyskałby zdolność operacyjną w 2012 roku na czas igrzysk olimpijskich w Londynie.

Gazeta, która uzyskała wgląd w te plany dzięki ustawie o swobodzie dostępu do informacji (Freedom of Information Act), widzi w tym projekcie znaczne rozszerzenie zakresu inwigilacji i porównuje inicjatywę do umieszczania w niewidocznych miejscach kamer ulicznego monitoringu.

Inwigilacja z powietrza zostałaby zastosowana m.in. dla rozpoznania morskiego, a jak sugeruje pismo, dane mogłyby być również udostępniane odpłatnie sektorowi prywatnemu. Prototyp nowego typu dronu wyposażonego w kamery i czujniki ma zostać przetestowany jeszcze w tym roku.

Maszyny są zaprogramowane do samodzielnego startu i lądowania. Mogą przebywać w powietrzu do 15 godzin i wzbijają się na wysokość do około 6,6 tys. metrów, co czyni je niewidocznymi z ziemi. Zdolne są do samodzielnej analizy danych i wysyłają sygnał do naziemnego ośrodka kontroli.

Komórka odpowiedzialna za regulację cywilnego ruchu lotniczego (CAA) zwleka z udzieleniem zgody na zastosowanie dronów na dużą skalę z obawy przed ryzykiem kolizji z samolotem pasażerskim, ale ryzyko takiego zdarzenia mają usunąć wbudowane w drony systemy bezpieczeństwa pozwalające im wyczuwać inne samoloty i unikać ich.

Źródło: tech.wp.pl

27Jan/101

Polska: 65% pracodawców inwigiluje swoich pracowników

Technologia rozwija się coraz szybciej, więc na inwigilację decyduje się więc coraz więcej pracodawców. Z danych firmy HDS wynika, że 65 proc. pracodawców przegląda e-maile pracowników lub pracę na służbowym komputerze. Najczęściej kontrolowani są bankowcy, informatycy, handlowcy oraz dilerzy samochodów.

Ponad tydzień temu pracownicy TVP poskarżyli się, że podczas prowadzonej w windzie rozmowy, przyłączył się do niej "głos z głośnika". Po słowach jednej z dziennikarek, że "było rzucanie mięsem", w windzie rozległo się pytanie: "Jakim mięsem?". Natomiast jedna z holenderskich film zainstalowała czujniki w krzesłach swoich pracowników. Dzięki temu miała możliwość sprawdzania, ile czasu spędzają poza stanowiskiem pracy.

Obecnie żadne przepisy nie regulują dokładnie, jakie metody kontroli pracowników są dopuszczalne.

Źródło: cia.bzzz.net

13Jan/101

Podejrzane społeczeństwo (Suspect Nation)

Nowoczesne metody inwigilacji przenikają do naszego życia nawet bez naszej wiedzy. Miliony kamer monitoringowych obserwują nas na ulicach, w sklepach i urzędach. Analizowane są zapisy naszych wizyt w internecie, transakcji bankowych, płatności kartą kredytową, rozmów telefonicznych, przejazdów publicznymi środkami transportu (jeśli jesteśmy użytkownikami kart zbliżeniowych). Nowe dowody tożsamości (nieobowiązkowe) i paszporty zawierają dane biometryczne, takie jak odciski palców, trójwymiarowy obraz twarzy i zapis tęczówki oka - w sumie delikwent ubiegający się o któryś z tych dokumentów musi dostarczyć 49 prywatnych informacji gromadzonych w Krajowym Rejestrze Danych. Brytyjskie Biuro Ochrony Danych Osobowych opublikowało raport na temat inwigilacji społeczeństwa. Przyszłość zapowiada się jeszcze bardziej niepokojąco, ale władze twierdzą, że nowe technologie pomagają zwalczać przestępczość i terroryzm. Autorzy filmu kwestionują jednak to stanowisko i udowadniają, że totalna inwigilacja nie tylko narusza prawo obywateli do prywatności, lecz czasami ułatwia wręcz działanie przestępcom, przed którymi miała nas chronić. W Wielkiej Brytanii działa najwięcej w Europie, a może także i na świecie kamer monitoringowych. Mają one zapobiegać m.in. kradzieżom na parkingach, rozbojom i napadom, kradzieżom aut, eliminowaniu przestępców z ulic. Taśmy z nagraniami przechowywane są przez 30 dni. Tylko w systemie pobierania opłat za wjazd do centrum Londynu działa 700 kamer, które co sekundę filmują jedno auto. Kiedyś filmowano wyłącznie osoby podejrzane, dziś podejrzewa się wszystkich i wszystkich się filmuje. Około 15 lat temu pojawiło się nawet określenie "społeczeństwo ryzyka" oznaczające, że wszyscy stanowimy zagrożenie i trzeba nas pilnować.

Podejrzane społeczeństwo (Suspect Nation) 1/5

Lista odtwarzania

2Jan/106

Holandia wprowadzi na lotniskach skanery ciała

Władze Holandii zapowiadają wprowadzenie wkrótce do standardowej kontroli pasażerów na lotniskach skanerów ciała. Urządzenia takie "rozbierają" na ekranie prześwietlanego człowieka, wykrywając, co ma na i w ciele.

Jednocześnie rząd w Hadze wezwał Unię Europejską, aby pozwoliła na używanie takich skanerów w całej Europie.

Holenderski minister sprawiedliwości Ernst Hirsch Ballin poinformował o tym we wtorek wieczorem podczas rozmowy telefonicznej z minister ds. bezpieczeństwa narodowego USA Janet Napolitano.

Prawie wszystkie holenderskie partie polityczne deklarują, że poprą wprowadzenie skanerów ciała, ponieważ bezpieczeństwo pasażerów jest ważniejsze niż wątpliwości dotyczące prywatności.

Jednak wprowadzone muszą być jasne zasady, jak postępować ze zeskanowanymi "rozbieranymi zdjęciami" i kto w razie wątpliwości może je oglądać - domaga się tego liberalna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji.

W ubiegłym roku po protestach eurodeputowanych z propozycji wydania rozporządzenia w sprawie stosowania na lotniskach krajów UE skanerów ciała wycofała się Komisja Europejska.

Źródło: interia.pl

28Dec/092

Eksperyment Ascha

Eksperyment Ascha to jeden z najsłynniejszych eksperymentów psychologicznych (właściwie serii eksperymentów), przeprowadzony przez Solomona Ascha w 1955 r. i dotyczący konformizmu, a konkretnie jednej z jego odmian - konformizmu normatywnego. Badacze konformizmu zastanawiali się czym są motywowane szeroko rozumiane zachowania konformistyczne. Wykryto dwa ważne motywy tych zachowań:
- pragnienie posiadania racji
- lęk, który jest motywem konformizmu normatywnego


Eksperyment Ascha
Załadowane przez: Waldek1984. - Ciekawostki technologiczne i wideo naukowe.